Życie. Ono zawsze boli. Nie ważne co się zrobi.
--------------------------
-Kira, ja nie mogę!
-Jen.
-Co? Myślisz, że łatwo o nim zapomnieć?!
-Jen.
-Czego znowu?!
-Lepiej, spojrzyj za siebie. Prezydent Snow.
-Przecież on nie żyje!
-W TV! dałaś się nabrać! Hahahahaha!
Ah, tak. Życie.- pomyślała Jennifer.
-------------------------
Dziś z Jennifer zerwał chłopak. Jest załamana. Płacze już od dwunastej, a zerwał godzinę wcześniej...